Jestem plus size i wychodzę za mąż- moja przygoda z suknią

 Pierścionek pojawił się na palcu,data ślubu ustalona sala już jest. Zostaje Wam czekanie, czas leci nieubłaganie. Ślub zbliża się wielkimi krokami więc pora wybrać suknię, każda z nas ma inną figurę, dziewczyny większych rozmiarów często zastanawiają się jak One tą suknię znajdą, przecież nie chcą być źle potraktowane. To ma być cudowne wspomnienie, nie kolejny powód do łez i zmartwień. Przecież do tego dnia często przygotowujemy się latami. Ja trochę zwlekałam z wyborem salonu w którym będę szyć swoją suknię, miałam mętlik w głowie. Zastanawiałam się nawet nad tym by odkupić używaną suknię. Powstrzymywał mnie mój wzrost i myśl,że nie będę mogła założyć tak wysokich butów by ta suknia była na mnie dobra.
W między czasie na grupach ślubnych spotykałam się z historiami innych dziewczyn większych rozmiarów, które były wciskane na siłę w za małe suknie albo zostały źle potraktowane w salonie nad którym się właśnie zastanawiały.
Czytając to moje obawy były coraz większe. Pewnie czytając to pojawia się u Was myśl, że przecież można schudnąć i wyglądać na prawdę dobrze. Można schudnąć, jednak proszę pamiętajcie, że nie każdy musi się objadać i jeść same niezdrowe rzeczy dlatego tak wygląda. Są osoby, które mają problemy zdrowotne i właśnie przez to mają problem z dążeniem do idealne sylwetki, uwierzcie mi, że nie ma nic gorszego.
Czas uciekał nieubłaganie, wybór salonu i sukni zbliżał się wielkimi krokami.
 Udało się, wybrałam salon! miałam okazję być tam już z kimś wcześniej i widziałam jak Panie traktują tam klientki. Na początku listopada pojechałam do salonu by znaleźć idealną suknię dla siebie. Byłam zestresowana, jednak starałam się jak najwięcej uśmiechać  i myśleć pozytywnie.
 Jestem przed ślubem więc nie mogę Wam pokazać tu żadnego zdjęcia z tego dnia w sukni ani z przymiarek :)

 Znalazłam suknię idealną dla siebie, moje obawy na szczęście okazały się niepotrzebne. Panie w salonie od samego początku są bardzo miłe i stają na głowie by suknia była uszyta jak najlepiej. 
Jestem już po kilku przymiarkach i atmosfera w tym salonie bardzo mi odpowiada. Panie bardzo chętnie szyją suknie większych rozmiarów, ponieważ traktują to jak wyzwanie.
W maju o ile nie wcześniej moja przygoda z tym salonem oraz przymiarkami niestety się skończy.
Czy żałuję? Raczej nie, jest mi trochę przykro, jednak już nie mogę się doczekać aż nadejdzie ten wyjątkowy dzień i ja będę mogła czuć się wyjątkowo.
Jak widzicie wystarczy znaleźć dobry salon gdzie będziecie na prawdę dobrze traktowane a wszystko pójdzie po Waszej myśli i obejdzie się bez przykrych sytuacji.
Wiadomo, że każda z nas chciałaby tego uniknąć.

Mam do Was prośbę, pamiętajcie, że każda z Was jest piękna i wyjątkowa.
Tego dnia na pewno będziecie wyglądać przepięknie niezależnie od Waszego rozmiaru.
Mam nadzieję, że mój dzisiejszy post trochę Wam pomoże i nie będziecie się tak przejmować.
Buziaki!:) 

 

Komentarze

  1. No ja biorąc ślub 6 lat temu, będąc w 6 miesiącu ciąży nie miałam za dużego wyboru.. Panie przyniosły 3 sukienki i usłyszałam 'nic więcej nie poradzimy, brzuch urośnie to nic innego nie będzie pasować..' jednak udało się i z tych trzech, jedna była idealna. Dobrze dopasowana się do mnie i brzuszka, wręcz trochę go zamaskowała. Była idealna, a ja czułam się wyjątkowo. :) i Tb również życzę żebyś czuła się w tym dniu wspaniałe i wyjątkowo. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna stylizacja. Bardzo mi się podobasz na zdjeciu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty